Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2013

OBYWATELSKI OBOWIĄZEK I CIIIII...


- I na kiedy? 
- Na kiedy co?
- No termin na kiedy?- I ten wzrok, pełen wyrzutu, że jak to tak, że o czym ja sobie, że zapomniałam?!
- Wrzesień.
- A szyneczki pani nie chce? Zdrowa, dla dzidziusia... A co będzie?
- Dziecko będzie.
I znów to spojrzenie. Przede mną/we mnie/za mnie rośnie obywatel, polskie dobro narodowe, a ja... Ech... Szkoda gadać. I dobrze. Szczęśliwie udaje mi się wytrwać w ciszy, aż do wbicia PIN. Czekam, aż poprosi mnie o PESEL, ostatnie wyniki badań. Przecież to ciąża nasza/wasza/narodowa.
- Nie łatwo będzie z takim stadkiem...
Z matki wyniesiona do rangi hodowcy uciekam. Najpierw koszyk i dwie siatki, potem KROPKA i na końcu ja, o mało mnie drzwi nie ścisną.

Uciekam, a za mną:
- Pani nie dźwiga tyle... Pani się nie denerwuje... 
- Ładnie Pani z tym brzuchem... Jakby Pani arbuza połknęła... 
- No tak. Albo w Totka wygrać, albo dzieci rodzić, bo emerytury to się nie doczekamy...

Przyspieszam:
- Pani tak nie biega, bo nam obywatela uszkodzi! 

A obywatel ma potem nie płakać w kolejce do kasy, nie domagać się piersi w miejscu publicznym, nie biegać, nie hałasować, nie pytać, nie pokazywać się... Chyba, że wierszyk, piosenkę (nie głośno, nie teraz, i może inną), pani w sklepie odpowiedzieć, że trzy latka, że do przedszkola już chodzi, że bardzo się cieszy, że będzie mieć w domu małego braciszka. I już ciiiii... I do pracy. I tam też ciiiiii... I dzieci rodzić.


A bo ja książkę ciekawą czytam, swoje zdanie na temat wydarzeń na świecie mam, ale ciiii...
- A KROPKA jak się dziś czuje? Wierci się? A ja to jak rodziłam to... 
(Oszczędzę Wam, obywatele i obywatelki. Ciiiii...)

czwartek, 20 czerwca 2013

Z RODZINĄ TO MOŻE NA ZDJĘCIU, W DRUGIM RZĘDZIE...

- Wcale nie jak wielbłąd, bo wielbłąd ma garb z tyłu, albo nawet dwa garby z tyłu.
- Ale mi przypomina wielbłąda! A jak mi przypomina, to nic na to nie mogę poradzić, a ty się nie możesz wtrącać!
MŁODSZY przekrzywia głowę:
- Bardziej mi wygląda na kozę. Pamiętasz kozę w ZOO? Jej też taki wisiał.
- Ale on nie wisi, tylko jakby sterczy.
- Już wiem! Kubuś Puchatek jak się najadł miodu u Królika to miał taki ogromny brzuch, że aż utknął. W drzwiach utknął. STARSZY, czy Królik miał drzwi w norce, czy tylko dziurę?