- A chcecie?
- Taaaaak! Znowu będziemy za duzi, znowu dostaniemy naklejki i może znowu nam kupisz książki i jabłka.
- I zapomniałeś o najważniejszym...
- ???
- O spektaklu zapomniałeś. Przecież po to tam idziemy przede wszystkim.
- Ale to jest niespodzianka! A ja mówię o wszystkich spodziankach!
MŁODSZY ma rację. Każdy spektakl to niespodzianka. Każdy inny. Każdy z innego krańcach teatralnego wszechświata. Śledzenie całego projektu jest jak podróż.
Każdego dnia wchodzimy do tej samej kosmicznej kapsuły: nalepki i pluszowe koniki na biegunach, kosmiczne ludki w zielonych spódniczkach, regały pełne przewodników po świecie baśni, wysoka lada, a na niej misa z jabłkami, znajomi i nieznajomi i dwuskrzydłowe drzwi! Każdego dnia kosmiczna kapsuła zabiera nas na nową, nieznaną planetę... I co tam, że jesteśmy już trochę za duzi.
A gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy...
