MŁODSZY lubi zostawać ze mną w domu. Czasem NAJMŁODSZA ma ochotę zostać ze mną w domu. Zdaża się, że obydwoje nie mają ochoty iść do przedszkola. Bywa, że chorują... razem i na zmianę. Podsumowując. Wagarujemy na potęgę. Hulaj dusza, szkoła dopiero za rok. (STARSZEMU współczujemy, bo przecież nie przyznamy się, że i on czasem lubi zostać w domu.)
Ilu by ich w domu nie było, czasem mam wrażenie, że są ze mną wszyscy, cały czas, tylko nie zawsze ich widzę.