CZYTAMY: "MROŹNA NOC. OPOWIEŚCI Z PARKU PERCY'EGO"
- Mi się śniło, że jeżdżę wielką wywrotką po Księżycu i... I wywrotka jest niebieska i ogrooooomna. Prawie taka jak Księżyc.
- Mi się śniła moja nocna koszula w serduszka.
- A mi się śniło, że szkołę zamieniono w bazę szkoleniową dla agentów!
- A Tobie co się śniło?
I zburzyłam poranną monotonię:
- Percy, dozorca parku!
- Mamo, chyba żartujesz! Percy?! James Bond to rozumiem, bo on był przystojny, a dziewczynom to podobno śnią się przystojni faceci... Percy?! Tatoooo! Czy Ty myślisz, że to te hormony ciążowe?!
- Mhmmmmmm...- doszedł nas jakiś stłumiony jęko-potakiwacz spod poduszki.
- A ja myślę, że Percy to nawet na swój sposób jest całkiem, całkiem...- Nie będą mi bachory-potwory snu szykanować!
- Yyyyyyyyyyy....- jęko-jęk spod poduszki.