Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr Atofri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Teatr Atofri. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2013

KAŻDEGO DNIA WYPRAWA NA INNĄ PLANETĘ (SZTUKA SZUKA MALUCHA)

BYWAMY: "SZTUKA SZUKA MALUCHA"

- A jutro też pójdziemy?
- A chcecie?
- Taaaaak! Znowu będziemy za duzi, znowu dostaniemy naklejki i może znowu nam kupisz książki i jabłka. 
- I zapomniałeś o najważniejszym...
- ???
- O spektaklu zapomniałeś. Przecież po to tam idziemy przede wszystkim.
- Ale to jest niespodzianka! A ja mówię o wszystkich spodziankach!

MŁODSZY ma rację. Każdy spektakl to niespodzianka. Każdy inny. Każdy z innego krańcach teatralnego wszechświata. Śledzenie całego projektu jest jak podróż. 
Każdego dnia wchodzimy do tej samej kosmicznej kapsuły: nalepki i pluszowe koniki na biegunach, kosmiczne ludki w zielonych spódniczkach, regały pełne przewodników po świecie baśni, wysoka lada, a na niej misa z jabłkami, znajomi i nieznajomi i dwuskrzydłowe drzwi! Każdego dnia kosmiczna kapsuła zabiera nas na nową, nieznaną planetę... I co tam, że jesteśmy już trochę za duzi.

A gdzie byliśmy i co zobaczyliśmy... 

wtorek, 11 września 2012

BYWAMY: "MOZAIKA" Teatr Atofri

BYWAMY: "MOZAIKA"


Przejdę na dietę! Od teraz, zaraz! Zrzucę zbędne kilogramy lat, doświadczeń i wspomnień. Łatwiej mi będzie schować się w domku pod stołem, udawać żabę, zmieszczę się bez trudu w łóżeczku NAJMŁODSZEJ. Swobodnie i bez wysiłku przeskakiwać będę z tematu na temat, łatwiej będzie mi latać w chmurach, gonić myśli!

- A mogę ja trzymać bilet?- NAJMŁODSZA wykazała się wyjątkowym refleksem.
- Możesz. Proszę.
Bilet był tylko jeden, bo z okazji Dnia Dziecka, który jak większość okazji do świętowania w Polsce trwał aż 3 dni, dzieciaki na spektakl wchodziły za darmo, ale i bez biletów.
- Niebieski! A co tu jest napisane?
- MOZAIKA
- A to jest "O"!
- Masz rację.
MŁODSZY rzucił okiem na bilet:
- Nie ma żadnej mojej literki.
I może dlatego oszczędzona nam była kolejna awantura z cyklu: "To jest moje! Ja też chcę! Ona ma, a ja nie!". MŁODSZY uznał, że niebieski kartonik, na którym nie ma jego literki nic a nic go nie obchodzi.
(Tu należy się tym bardziej dociekliwym i wyjątkowo skrupulatnym informacja, że MŁODSZEGO obdarowałam imieniem, przewidując problemy w urzędach z zarejestrowaniem go pod pseudonimem MŁODSZY. MŁODSZY ma imię,  a w tym imieniu nie ma liter M, O, Z, A, I, K, a tym bardziej jeszcze jednego A!)