BYWAMY: "NIE MA... NIE MA... JEST"
NIE MA...
- Szukaj mnie... - Stoi pod ścianą z twarzą ukrytą w dłoniach.
Chodzę po mieszkaniu, udaję, że szukam:
- Gdzie jest mój synek? Gdzie on się mógł schować? Pod stołem?... Nie ma. Za drzwiami. Na pewno za drzwiami!... Ojej... Tu też go nie ma... STARSZY! Gdzie jesteś?
Chichocze w te swoje małe rączki, cały aż się trzęsie, dopóki go nie znajdę, nie podrzucę do góry, nie przytulę...
- Teraz Ty się chowasz, ja szukam.- zarządza.
Wchodzę pod stół, do wanny, za szafkę. A on szuka...
Któregoś dnia...
- Gdzie jest mama? Gdzie ona się mogła schować? Pod stołem?... Nie ma. Za drzwiami. Na pewno za drzwiami!... Ojej... Tu też jej nie ma... Mamo! Gdzie jesteś?
I wiem, że udaje, że potknął się o mnie już trzy razy, pięć razy wzrokiem zahaczył, i nic nie pomogło, że twarz w dłoniach schowałam...