- Nie wiem. Ukłucie na pewno poczujesz. To nie będzie przyjemne.
- Dlaczego nas straszysz?- STARSZY zgubił gdzieś swoją pewność siebie i patrzył na mnie z wyrzutem.
- Nie straszę Was, ale nie chcę też Was okłamywać. Na pocieszenie proponuję lody, buziaka, przytulasa, ale nie kłamstwo.
- Ja się boję i nie chcę tam iść.- NAJMŁODSZA z ustami w podkówkę ciągnie mnie do tyłu.
- No widzisz, przestraszyłaś ją... i nas też.- STARSZY przytula MŁODSZEGO, a może przytula się do MŁODSZEGO.
- Szczepienia, zastrzyki to nic miłego. Trzeba zacisnąć pięści i za chwilę będziecie to mieli za sobą.
- Bardzo będzie bolało?
- Specjalnie Was przywiozłam do najlepszej, najbardziej bezbolesnej, super delikatnej pani od zastrzyków.
- I to niby nie jest kłamstwo...- STARSZY burczy i staje pierwszy w kolejce pod gabinetem.