Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 listopada 2012

AUDIOBOOKI, KTÓRE WARTO ZNIENIAWDZIĆ

CZYTAMY: AUDIOBOOKI, SŁUCHOWISKA

Z jednego pokoju gada "Dolina Muminków", z drugiego "Kajtuś Czarodziej". profilaktycznie podaję sobie sporą dawkę muzyki, bezpośrednio, dousznie.
Nagle staje przede mną MŁODSZY i rusza ustami.
- Tak?- ściągać słuchawki z głowy.
- Ty nic nie słyszysz! Mogło mi się coś stać! Mogłem się zakaszleć, a Ty byś nie usłyszała! Nie pilnujesz nas! Słuchowisko nam się wyłączyło i strasznie długo krzyczałem, żebyś nam włączyła! Musiałem nawet przyjść po Ciebie!

Odwrócił się i ruszył po schodach do swojego pokoju. A ja ruszyłam za nim. To się rozumiało samo przez się.

Włączyłam audiobooka. Przytuliłam MŁODSZEGO. Obiecałam, że słuchawki wyrzucę do kosza jako zbyt niebezpieczne i wreszcie zacznę zachowywać się odpowiedzialnie.
Wracając mijam pokój STARSZEGO. Nie śpi jeszcze.
- A Ty nie słyszałeś, że MŁODSZY się wydziera?! Nie mogłeś się kopnąć do nich i włączyć im audiobooka?! Leniuchu potworniasty, oby Ci się za chwilę zachciało siku!
- Ooo, mama. Coś mówiłaś?
- Jak Ty to robisz?
- Co? 
- Nic nie słyszałeś...
- Mamo, sorry, ale jeśli chcesz dłużej pogadać to ja włączę pauzę...
- Nie, nie. Nie ważne.

wtorek, 30 października 2012

STRACHOŁACHOTY I GILGOSTRACHY

CZYTAMY: "DUSZNE I POTWORNE" LEKTURY

Bardzo nocna pora, nad łóżkiem zawodzącej NAJMŁODSZEJ:
- Mamo, mam robala na kołdrze!
Strzepuję kołdrę raz, potem drugi i trzeci.
- Już go nie ma?
- Nie, śpij.
Idę do swojego łóżka. Strzepuję kołdrę raz, drugi i trzeci. Teraz mogę spać.

- A czy w naszej piwnicy też mieszka potwór?- pyta MŁODSZY podczas kąpieli.
- Nie. Chyba nie. Nigdy go tam nie spotkałam.
- Może siedzi gdzieś w kącie.
- Może, ale...
-  Dobrze, że nie mamy strychu! Tam by mieszkały wampiry!

- Czasami w nocy, gdy się boję. To znaczy teraz już nie, ale kiedyś. Jak się na przykład bałem, że się zamieniliście w zombie, albo że duch mi wyłazi przez okno... To wtedy puszczam sobie, to znaczy puszczałem kiedyś, muzykę, jakąś wesołą albo "Bolero" Ravela i wtedy już wiem, wiedziałem, że mi nic nie grozi... Wszystkie potworniaste i upiorzaste stwory boją się ładnej muzyki.
- Pewnie masz rację, to znaczy miałeś rację.
- Czepialska jesteś! Ty to byś się nawet nie przyznała, że boisz się duchów!

Było już ciemno i wszyscy w domu spali. Nagle usłyszałam... Oczywiście, że się nie przyznam!!!


sobota, 13 października 2012

CZYTAMY: MUMINKI, MUMINKI, MUMINKI


Wstać i wyłączyć, czy siedzieć i udawać, że nie słyszę? 
Wstać, wdrapać się po schodach, potknąć o klocki/samochód/kapcie, odszukać w ciemności pstryczek i przełączyć (lewo-cisza, prawo- warrrrrrrkot, gdzieś między Trójką a TOK fm, a może lewo- warrrrrkot, prawo-cisza...?), nie zakląć; czy może siedzieć i udawać, że mnie to obok i nic, że ja ponadto, że nie dociera, że relakssssssss?!
CZYTAMY: "MUMINKI"

Lubicie Muminki? Czy świat rzeczywiście dzieli się na tych, co Muminki uwielbiają, bo to takie milutkie, dwunożne hipoptamy z Finlandii (...a może Szwecji?), na tych co Muminków nie trawią i tych, co zajrzeli do książek i kojarzą Paszczaka, Bufkę, może i Gapsę...? Ja ostatnio boleśnie odczuwam przynależność do tej trzeciej grupy. I może nie miałabym nic przeciwko, ale góra do 21.00! 
Audiobook "W Dolinie Muminków". Ponad cztery godziny?! Nawet moje dzieciaki tak długo nie zasypiają. I dlaczego to właśnie ja, jako jedyna w tym domu, znam zakończenie?!  


"KOMETA NAD DOLINĄ MUMINKÓW" 
(i dalsze części serii)
Tove Jansson

(OBRAZ < SŁOWO)


A początek? Taki "początek początek", jakby powiedział STARSZY.
"Była zima 1939 roku, czas wojny. Praca stała w miejscu; miało się uczucie, ze każda próba stworzenia obrazu rzeczywistości jest całkowicie niepotrzebna.
Może więc nic dziwnego, że nagle ogarnęła mnie chęć napisania czegoś, co zaczynałoby się od Był sobie kiedyś..."
- Musiała być... smutna. To znaczy... Nie tak smutna, że wiesz tak po prostu, tylko... smutna.
- Tak, chyba wiem o jakim smutku mówisz.
- Takim, że się nic nie chce, bo niby nie ma nic sensu, ale chce się uciec, ale nie ma jak i gdzie. I się zaczyna wymyślać, tak trochę kłamać, samego siebie trochę kłamać... 
- Chyba masz rację. 
- A możecie już czytać o Muminkach?!